I*network albo connect

Nawiązałam romans z Łodzią. Wreszcie! Nawet mam mały niedosyt. Chyba czułam ją trochę mocniej niż np wtedy. Trudno się nie zgodzić, że miasto tworzą ludzie. W tym przypadku Ci, których poznałam już jakiś czas temu stworzyli fajny grunt i po prostu chciało mi się tam być. Kurde! Chciało mi się więcej niż napierdalanie fotek „z biodra” i powrót do domciu:]
Fear and Loathing in Lodz

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s