no to mam ten skaner już, więc siedzę sobie i skanuje. A to stare spinnery, a to jakieś ubytki z fotolabu. Ale żeby nie było, że tak z dupy worek zdjęć wrzucam, to będzie łączyć je to, że dzieją się nad morzami ;)
Zacznę od najstarszych – z Helu

dwa ostatnie są ze Spinnera. Trochę nie wiem, jak się do nich ustosunkować, w sensie np takiego autorstwa. Bo aparat na kiju działa w taki sposób, że małpa mogłaby nim zrobić panoramę, albo mój kot. No powiedzmy, że można też go trzymać jakoś odpowiednio, czego sierściuch już nie zrobi. W każdym razie, przy poznawaniu mojego skansprzęciora, sprawdzam sobie różne opcje, kombinuje, żeby efekt był zadowalający i w ramach eksperymentu na chybił trafił puściłam te długie klatki jako zwykłe, pojedyncze, na automacie. Cóż, sto razy bardziej mi się spodobały niż te długie, na których i tak nic nie widać. Tylko właśnie nie jestem pewna, czy mogę się pod nimi podpisać.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s