trzysta sześćdziesiąt stopni

Moja pierwsza klisza ze Spinnera 360. Aparat bardzo sympatyczny i totalnie prosty w obsłudze – ciągniesz sznurek i puszczasz, a resztę robi cud na kiju.:) Wszystko dzieję się tak szybko, że mam wrażenie, że aparat łapie mnie z zaskoczenia.;) Niestety problemem są skany i odbitki, bo nie mam swojego skanera, a fotolaby nie mają w zakresie swoich usług wieloklatkowych i perforowanych skanów z których potem można by zrobić lomo na papierze. Musiałam więc skorzystać ze zwykłego skanera, trochę usunąć tego niebieskiego koloru i podciągnąć kontrast :/. Dla porównania wklejam zdjęcie oryginalne.

Advertisements

3 thoughts on “trzysta sześćdziesiąt stopni

  1. pinkston Autor wpisu

    hej, to były skany z fotolabu, nie wiem co to było, ale jakiś plaski na bank. teraz mam epsona v330 i nie moge skanowac z perforacja, ale model v500 daje już rade podobno.

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s