grypa – po co sobie obrzydzać

„…gdyby tak uciec i zostać kowbojem, a może Alaska, kopalnie złota, bierz dupę w troki i przed siebie, jeszcze nie umieraj, poczekaj do jutra, łut szczęścia, rzeka, skończ z tym, i w głąb, w głąb, niczym korkociąg, głowa i ramiona w błocie, nogi swobodne; przypłyną ryby i pogryzą, od jutra nowe życie, gdzie, gdziekolwiek, po co zaczynać od nowa, wszędzie tak samo, śmierć, śmierć przynosi rozwiązanie, ale jeszcze nie umieraj, poczekaj do jutra, łut szczęścia, nowa twarz, nowy przyjaciel, miliony okazji, jeszcze jesteś za młody, popadasz w melancholię, jeszcze nie umieraj, poczekaj do jutra, łut szczęscia, tak czy owak się pieprz, i dalej przez most do szkladnej zajezdni, wszyscy sklejeni razem, robaki, mrówki, wypełzają z obumarłego drzewa, podobnie wypełzają ich myśli…”

Fragment książki „Zwrotnik koziorożca” H.Miller’a

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s