pasta per pizza


Do wykonania najlepszej pizzy świata potrzebujemy:

Włoska wyprawa Jamiego – Jamie Oliver

mąka

drożdże w saszetce

woda

cukier puder

sól

pomidory w puszcze

czosnek

mozarella

pieprz

bazylia

oregano

Do dzieła:

Mielimy cukier na cukier puder, rozpuszczamy go z drożdżami w letniej wodzie z kranu, gdyż tylko ta z kranu będzie prawdziwie letnia. Odstawiamy mieszaninę na 5 minut. Bierzemy paczkę mąki i dzielimy jej opakowanie palcem na 5 części, co da nam wynik następujący: jedna szklanka to 200g. Zatem odsypujemy rzeczoną szklankę. Resztę mąki wysypujemy na blat na przykład i tworzymy wgłębienie o średnicy 18 cm. Następnie dodajemy odsypaną szklankę mąki ponieważ powinniśmy użyć całego kilograma. Ponownie tworzymy zagłębienie o średnicy 18 cm i wlewając w nie cukrowo-drożdzową zawiesinę delikatnie mieszamy czystą ręką. Po chwili możemy używać już obu. Na tym etapie ciasto się bardzo klei. Bardzo. Bardzo się klei. Jednak cierpliwe jego urabianie przez co najmniej 15 minut powinno dać rezultat tworu sprężystego i gładkiego. Zawijamy je więc w czystą ściereczkę i udajemy się np na oglądanie internetu/palenie papierosa/zwilżenie ust piwem.

Po około 20 minutach można zauważyć, że ciasto zwiększyło swoją objętość. W tym momencie powinno okazać się, że potrzebne jest jeszcze trochę mąki do łatwego uformowania pizzowych spodów. Należy więc udać się do Żabki i zakupić jeszcze paczkę. Podczas zakupu ciasto w domu wciąż rośnie, właściwie to rośnie jak na przysłowiowych drożdżach, co jest wyraźnym sygnałem do kontynuowania czynności.

Rozgrzewamy piekarnik do 250 stopni, posypujemy blat mąką, posypujemy ręce mąką, rwiemy kawał ciasta i rozwałkowujemy na dowolny kształt jak na przykład koło, kwadrat, śliwka, serduszko czy jakieś województwo. Przygotowujemy dodatki do pizzy, przede wszystkim sos pomidorowy, który oczywiście zrobiliśmy wcześniej dusząc czosnek do takiego trochę przypalenia, ale nie do końca, co da nam szansę użycia kolejnego ząbka później, żeby złamać gorzkawy posmak. Dusimy to wraz z puszką pomidorów, pieprzem, solą i bazylią.

Na wyłożoną blachę papierem do pieczenia układamy ciasto, smarujemy sosem pomidorowym i układamy ulubione dodatki takie jak oliwki, pomidor. Posypujemy oregano. Wstawiamy do piekarnika na najniższy poziom. Można zaglądać przez szybkę, ale pod żadnym pozorem nie wolno piekarnika otwierać.

Po 10 minutach pizza jest gotowa. Wyciągamy przysmak przez kuchenne rękawice i kroimy na mniejsze kawałki. Jeśli świeże pomidory zakupiliśmy w supermarkecie zimą, może zajść potrzeba usunięcia ich z dania i uzupełnienia pesto ze słoiczka lub świeżo przygotowanego.

Gotowe.

Po około 4 godzinach mamy gotową pyszną kolacje i zamrażalnik wypchany drożdżowym ciastem.

Zmacznego!

Ps. Dziękuje Misiu! Gdyby nie Ty, to chodzilibyśmy bardzo głodni :*

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s